Rosnące nad brzegiem rzeki wieżowce pięknie wyglądają na fotografiach, ale czy w rzeczywistości jest tak samo?

Analogiem wykonane. Spacer niedawny brzegiem Wisłoka (który już tyle razy został fotografowany, ale ciągle zachwyca). Rosnące nad brzegiem rzeki wieżowce pięknie wyglądają na fotografiach, ale czy w rzeczywistości jest tak samo, czy jednak wolelibyśmy oglądać dzikie zarośla? Ja, jako miłośniczka Matki Natury raczej wybrałabym tą drugą opcję...
***





Taka jestem bardzo sentymentalna, że lubie się czasem porozczulać nad starymi fotografiami, które przypominają mi chwile wypełnione szczęściem.
Tak wygląda angielska "vilidż", a konretnie Nelson Village, obok Cramlington. Zdjęcia wykonane telefonem, bądź kompaktowym aparatem, sama już nie pamiętam. Widoki urzekające, w  oddali widać miejscowość Blyth, która mieści się nad samiuteńkim Morzem Północnym.

***
***







'Motórzyści' jesienną porą.
Dukla.
***






EKSPERYMENTY.
***





***

Jedni lubią to, inni tamto. Jedni czerń, inni biel, jedni zimę, inni lato. Natomiast ja ubóstwiam Bieszczady. Krystalicznie czyste powietrze, przyroda,  spokój i cisza tam panująca otwiera mózg na całkiem inne myślenie, poszerza horyzonty, zmusza do refleksji, zadumy.
Jezioro solińskie jest bardzo rozległe, można je zwiedzać od stron jakie tylko się nam najbardziej upodobaja. Tym razem na zdjęciach Bieszczady i Solina uwieczniona z Werlasu.
***











Werlas też u Niemoralnej: http://niemoralnakobieta.blogspot.com/2014/10/oto-widzisz-znowu-idzie-jesien.html
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka