Są takie miejsca na świecie, które darzymy wyjątkowym sentymentem, w miarę możliwości powracamy do nich, zbieramy wspomnienia, układamy je jak kawałki puzzli, porównujemy z tym, co "było" i tym, co "jest" teraz. Najgorzej niestety dzieje się wtedy, gdy "nasze miejsce" umiera, a my patrzymy na nie ze świadomością, że już nigdy nie będzie takie samo.
*
Miłocin fotografuję, zanim sam zapadnie się pod ziemię i zeżrą go koparki.
*
Dziwny Miłocin (Rzeszów)
***














4 komentarze :

  1. Niezwykły smutek widać na tych zdjęciach. Widać, że zapomniane i nieco opuszczone, przez co nawet trochę straszne... W pierwszej chwili pomyślałam, że jest to jakieś nawiedzone miejsce. I, czy tylko ja na murze, nad tą wanną - po prawej stronie - coś widzę :D Wiem, wiem za dużo oglądam horrorów :)
    Zdjęcia są fantastyczne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to duch dziadka, który kiedyś mieszkał w kamienicy obok, ale zmarł jakiś czas temu? Hmmm.
      Dziękuję, pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  2. Niezwykle klimatyczne zdjęcia! Kiedyś mieszkałam niedaleko Miłocina i chodziłam tam na spacery. Ale od tej strony go nie znałam.

    Będę tu do Ciebie zaglądać. :-)

    Dorota z Photo Walk 2010.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka